Call: +48785725666

RAMEN

Ramen is the new black. Ramen to kulinarna gwiazda – choć kiedyś uważany był za posiłek ludzi niezamożnych, a ramenowy makaron był odpowiednikiem dzisiejszych instant nuddles. Ramen rządzi. Okupuje szczyty restauracyjnych list przebojów. Jest modny, jedzą go sławy, a ludzie chwalą się na Facebooku, że znaleźli najlepszy ramen w mieście. Ale nie zawsze tak było… Bo tak naprawdę jest parweniuszem. A do tego imigrantem. I jakby tego było mało, jest też krewnym chińskich zupek. Ramen, czyli wędrówka egzotycznego rosołu choć obecnie ramen serwowany jest w japońskich restauracjach i uważany za tradycyjne danie japońskie, tak naprawdę narodził się w Chinach. Do Japonii zawędrował wraz z chińskimi handlarzami, a było to dopiero w XIX wieku. Dotarł i zadomowił się w kuchni japońskiej, bo doskonale sprawdzał się jako jedzenie szybkie i tanie. Początkowo był po prostu rosołem z kluskami, prostą zupą, która pomagała zabić głód klasie pracującej i ratowała sytuację w czasie amerykańskiej okupacji po II wojnie światowej. Można go było kupić prawie wszędzie i prawie wszędzie wyglądał i smakował tak samo. W latach 70. zyskał nową odsłonę: trafił do jednorazowych kubeczków, które wystarczyło zalać wodą, odczekać, zamieszać i… zjeść. Jego popularność była tak duża, że w XX wieku instant ramen został nawet okrzyknięty największym japońskim wynalazkiem. Bo Japończycy, nagle, zakochali się w ramenie. Poszukiwanie narodowej tożsamości w ciężkich ekonomicznie czasach sprawiło, że potrawa ta została ponownie odkryta i przez kolejne dwie dekady biła rekordy popularności, kończąc swą podróż po społecznej kulinarnej drabinie już jako danie kultowe. Pojawili się celebryci ramenu, gotujący najlepszy ramen w dystrykcie czy dzielnicy i rywalizujący ze sobą. Miska ramenu w wykonaniu takiego celebryty potrafi kosztować nawet kilkadziesiąt dolarów! Pojawiły się muzea, pokazujące historię tej potrawy (jedno jest np. w miejscowości Yokohama). Pojawiły się nawet gry wideo, w których ramen był jednym z ważnych elementów. Moda na kulturę japońską i japońską kuchnię, trwająca od lat 90. i początkowo obejmująca głównie sushi, zaadoptowała i ramen, który szybko został cudownym dzieckiem w rodzinie japońskich potraw. Zdał egzamin z marketingu. I stał się ikoną. Ramen, czyli co? W najbardziej podstawowej formie, ramen to zawsze zupa (zazwyczaj rodzaj rosołu) i makaron. Rosoły i makarony potrafią się między sobą bardzo różnić, odzwierciedlając regionalne różnice i przepisy. Do zupy dodaje się pewien zestaw dodatków, które są typowe dla różnych odmian potrawy. Tradycyjnie, ramen występuje w czterech wariantach: – Shio ramen. To najprostszy rodzaj ramenu, zdominowany przez słony smak. Najstarszy i najbardziej tradycyjny. Rosół do tego ramenu przygotowywany był na bazie kurczaka, ryb, warzyw, alg morskich i soli. Zupa ma kolor ciemnego bursztynu. Ponieważ wywar gotuje się krótko, rosół powinien być przejrzysty i klarowny, a jego smak słony i lekki, pozwalający wyczuć smaki komponentów. Miska shio ramenu to ok. 400 kalorii. – Shoyu ramen. To najbardziej znany ramen, oparty o sos sojowy – shoyu znaczy właśnie „sos sojowy”. Ten rodzaj ramenu podaje się w Japonii najczęściej i jeśli poprosisz tylko o ramen, bez określenia rodzaju, to właśnie shoyu ramen wyląduje przed tobą. Rosół jest gotowany na bazie kurczaka, ze sporą dozą sosu sojowego. Ma kolor jasnobrązowy, jest przejrzysty i smakuje lekko ziołowo. Miska ma niecałe 500 kalorii. – Miso ramen. Jego ojczyzną jest wyspa Hokkaido, ale można go dostać w całej Japonii. Robi się go na bazie pasty miso, otrzymywanej z fermentowanej soi. Ma kremową konsystencję, lekki posmak sera i orzechów. Dostarcza 550 kalorii i jest jedną z najbardziej znanych na całym świecie odmian ramenu. To jedyna wersja, którą mogą jeść wegetarianie. – Tonkotsu ramen. Pochodzi z wyspy Kyushu. Najbardziej kaloryczny z ramenów (600 kalorii), jest bogatszy i gęściejszy od pozostałych odmian. Tu wywar gotuje się długo, wygotowując m.in. kości wieprzowe i wieprzowe mięso, aż wywar zgęstnieje. Ta zupa ma wyraźnie mięsny smak i kremową strukturę. Ramen & CO, czyli popularne dodatki. Urok ramenu tkwi w dodatkach, które tradycyjnie się z zupą serwuje. Generalnie danie wygląda tak, że dno naczynia wypełnia hojna porcja charakterystycznego makaronu, który zalewa się wywarem, a następnie dekoruje dodatkami. – Najbardziej klasycznymi dodatkami są narutomaki, zwane też kamaboko (pasta rybna, uformowana w „chmurkę” z różowym zawijasem w środku) i chashu – kawałki mięsa, marynowane w sosie sojowym. Narutomaki można wmieszać w zupę, ale chashu należy zostawić w zupie jak najdłużej, by wywar naciągał ich aromatem – stąd te kawałki mięsa zjada się na końcu. – Klasycznym dodatkiem są też algi nori, zazwyczaj pocięte na paski. Nori nie jest łatwo pogryźć, bo są łykowate – chyba że zostawimy je na później, pozwoliwszy najpierw dobrze nasiąknąć zupą. – Do każdego talerza dodaje się też przekrojone na pół, ugotowane jajko. Sposoby przyrządzenia jajek różnią się w zależności od rodzaju ramenu. I tak, tonkotsu ramen zwykle się serwuje z jajkiem na twardo, miso ramen natomiast z jajkiem na wpół miękkim. W Europie za bardziej eleganckie uważa się jajka przepiórcze, ale na japońskiej wsi w cenie są zwykłe, kurze jaja – tam chodzi o to, by się najeść, a nie by zaistnieć na Instagramie. – Wierzch zupy posypuje się też zazwyczaj posiekaną szalotką lub świeżym szczypiorem (dodają smakowi zupy charakteru), plastrami z pędów bambusa (zwanymi menma), sezamem lub kiełkami fasoli, a na środku kładzie się kawałek masła. Ramen z masłem to ramen „na bogato”. – Do ramenu dodaje się też niboshi (suszone małe sardynki), katsuobushi (cienko krojone plasterki tuńczyka), kombu (algi morskie), czerwoną cebulę (krojoną w cienkie paski), krojonego w cienkie plastry pora. Można też dodać marynowany imbir. Ramen – wielka rodzina To oczywiście tylko kilka rodzajów ramenu, tych najbardziej tradycyjnych. Istnieją też rodzaje nieco „unowocześnione”, jak np. sapporo ramen – czyli ramen miso z owocami morza, onomichi ramen, czyli rosół rybno-sojowy, Nagasaki champon ramen, czyli zupa z owoców morza i warzyw (często dodaje się tu paluszki krabowe) czy kagoshima ramen, gotowany z dodatkiem kurczaka, suszonych grzybów shitake, warzyw i sardynek. Regionalnie występują też takie odmiany, jak nagoya „Taiwan” ramen, z mielonym mięsem i pikantnymi przyprawami lub mieszanki kilku rodzajów ramenu, jak np. wakayama ramen, będący połączeniem ramenów tonkotsu i shoyu. Ramen europejski potrafi się różnić od japońskiego. W Europie czy Ameryce z wersji tradycyjnych wyewoluowały lokalne ramenowe smakołyki czy choćby zwyczaj podawania ramenu z kaczką. Dość popularny w Polsce ramen, oparty na rosole z kury, z jajkiem, nori, szczypiorkiem i wieprzowiną, w Japonii zwie się Tokyo ramen i jest tam wzbogacany dodatkowo suszoną sardynką. Ramen – makaron z charakterem Makaron, używany do przygotowania ramenu, to nie są zwykłe kluski. Jest produkowany z mieszanki mąk pszennych, z dodatkiem wody mineralnej. Do wyrobu makarony wybiera się jak najbardziej alkaliczną wodę mineralną. To dzięki niej ramenowy makaron ma swój specyficzny, „gumowaty” charakter, sprawiający, że wyraźnie się go żuje. Gotuje się go krótko i nie wolno go zostawić w zupie zbyt długo, bo jeśli zmięknie, straci swój typowy urok! Dlatego ramen należy jeść szybko, najlepiej wsysając makaronowe nitki. Koniecznie trzeba przy tym siorbać! W Japonii takie siorbanie jest uważane za dowód na smakowitość posiłku. Makaron i dodatki zjadamy oczywiście pałeczkami, wywar można wypić z miseczki lub zjeść łyżką (Japończyk wywar wypije, pałeczkami zgarniając do ust resztki dodatków, np. sezamu czy szczypiorku). Siorbanie wsysania makaronu ma dodatkową funkcję: schładza to, co zjadamy i pozwala szybciej jeść (a więc makaron nie leżakuje w zupie i nie namaka), a „napowietrzone” usta stają się wrażliwsze na smak jedzenia. Masz apetyt na najlepszy ramen w Warszawie? Zapraszamy do restauracji Salomon Sushi Ramen. Godzien polecenia ramen zjesz u nas na miejscu, zamówisz na wynos lub w dostawie – obsługujemy całą Warszawę.

0

Your Cart